Zimowa Tegeler  Fließ

28.01.18. Fließ to rzeczka na północy Berlina i dalej na terenie Brandenburgii z ujściem w Tegeler See.

Śniegu na przełomie roku na terenie Brandenburgii nie było, za to w tym roku mamy wyjątkowo wiele dni naprawdę pięknie słonecznych. Szary las i ponad dwugodzinny spacer lasem i brzegiem Tegeler  See. Ciepło jak na tę porę roku ale niespodziewane porywy wiatru od strony wody każą docenić zalety czapki lub kaptura.  Przerwa na kawę i ciastko w opustoszałej o tej porze roku leśnej tawernie. Na Tegel  jeszcze krótki łuk i podejście do starówki od niespodziewanego, odmiennego kierunku. Starczy tej natury! Rozprostowaliśmy kości, odetchnęliśmy powietrzem pozbawionym wielkomiejskiego smogu, teraz czas do domu, kaloryfera i kapuci! Basia, entuzjastka sprawiła, że szło się  wspaniale, duża grupa , 30 osób a nikt nie marudził!  Jednak to jeszcze nie czas na wielogodzinne wędrówki! Pomimo braku śniegu i pięknych okolic – do domu!

MRZ

Ksawery, bardzo „pracowity” orkan

21 pażdziernik – sobota – wycieczka do Briesetal

Tego dnia do przejścia było 13 km., pogoda jesienna, ciepło i sympatycznie pomimo braku słońca.

Rzeczka Brise w swoiej chronionej przyrodniczo  dolinie  jest jedną z piękniejszych tras w północnej częśći miasta. To już strefa C, zielony Berlin. Tu przychodzi się do leśniczówki po swojski smalec i jajka. Z dziećmi by nakarmić marchewką osiołki i podrapać za uchem prawdziwą kozę. Z psami chodzi się tu na długi spacer a samemu chłonie naturę mocząc stopy w strumieniu. Można tu spotkać bobry a jesienią iść na grzyby. Piękne tereny rozlewisk dostarczą motywów fotograficznych.

Wszystko pięknie, znana trasa, grupa stawiła się punktualnie i licznie… tylko zapomnieliśmy, że tydzień wcześniej szalał Ksawery… tu zwany: Orkan  Xavier.

Ze zwykłego spaceru zrobiła się przeprawa przez powalone na ścieżkę drzewa, między korzeniami i gałęziami, koło niespodziewanych dziur i wykrotów . Coś nie do pomyślenia w porządnym podmiejskim, niemieckim lesie.  Ku mojemu zdumieniu grupa pomimo zmęczenia nie kryła ogólnego zachwytu: coś takiego będzie się wspominać przy każdym kolejnym wejściu do lasu!

MRZ

Berlin Leuchtet/Festival of Lights 2017

15.10. Niedziela. Ostatni dzień tegorocznego festiwalu światła w Berlinie. 13 raz miasto przez dwa tygodnie zadziwiało ponad osiemdziesięcioma świetlnymi instalacjami. Wybraliśmy się zwartą grupką. Trasa klasyczna: Alexander Platz i możliwość umieszczenia swojego wizerunku na słynnej wieży, Berliner Dom  i 10 festiwalowych tematów, Unter den Linden z przepiękną iluminacją  z okazji 275 lat Staatsoper Berlin, Gandarmenmarkt i koniec na ukwieconej  łączce Potsdamer Platz.

W tym roku naprawdę było warto. Ciekawe pomysły, projekcje  3D, dobra pogoda, pomimo sporej ilości ludzi nie pogubiliśmy się.. zbytnio. Za rok koniecznie do powtórki!

MRZ

Jesienne Zakopane

13-23.09.2017 ‘’Zakopane, Zakopane, trzy może nawet cztery dni… ‘’ śpiewała Maryla Rodowicz – my byliśmy w stolicy polskich Tatr aż 10 dni i nocy.
2017.09.Nosal_BM01
W pierwszych dniach zobaczyliśmy Tatry w najpiękniejszym słońcu, później też w ulewnym deszczu. Tak to bywa… szczególnie w tym roku. Podzieliliśmy się na dwie grupy. Piękne dni część z nas wykorzystała na spacery w malownicze tatrzańskie doliny, wszyscy razem zdobyliśmy Kasprowy Wierch – kolejką linową, i Halę Gąsienicową. Wielu z nas ruszyło również w wysokie góry. Zdobyliśmy Czerwone Wierchy, o mało co Świnicę – bo szczyt był oblodzony, Nosala i Dolinę Pięciu Stawów.
Gdy padał deszcz była okazja zwiedzić z przewodnikiem stolicę Podhala, m.in. Muzeum Tatrzańskie, Willę Koliba, Willę Okrza, muzeum Hasiora, wjechać na skocznię no i oczywiście Krupówki. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. .. Tam spędziliśmy też fajne wieczory przy muzyce i piwie…
Wszyscy wyjeżdżaliśmy zadowoleni, wyjazd był bardzo udany i niedrogi.
Podziękowania dla naszego prezesa Janka W.
Barbara M

 

Foto od: Marzeny, Basi, Uli i Jana